Gdańsk to historyczne miasto, które od początku swego istnienia doświadczyło wielu wojen. Jego morska cecha sprawiała, że cierpiała z powodu walk. W 1870 roku podczas wojny francusko-pruskiej na Zatoce Gdańskiej odbyła się bitwa, w wyniku której pruska Korweta uzyskała wiele zalet. W tym materiale na gdanskyes.eu omówimy bardziej szczegółowo te wydarzenia.
Przesłanki
W 1870 roku Francja wypowiedziała wojnę Prusom. Podczas tego konfliktu pruskie siły morskie skoncentrowały się w Gdańsku, ponieważ miasto było ważnym węzłem strategicznym. W jego skład wchodziły fortyfikacje, wojska różnych broni, magazyny, fabryki broni i amunicji, Pojazdy, obiekty wojskowo-administracyjne i szkoleniowe. Zbiegały się tu również drogi morskie i rzeczne, rozwijały się koleje i drogi utwardzone, działały statki, więc gospodarka Gdańska, która miała dość znaczny stopień samodzielności, zapewniała niezbędne zaopatrzenie armii w czasie pokoju i wojny.
Ogólnie na wybrzeże Gdańska trudno było nacierać, gdyż działania te utrudniały warunki nawigacji i artyleria pruska. Wojska pruskie były dobrze uzbrojone w tylne karabiny i z wielką energią zaczęły pracować nad działami załadowanymi w tym systemie. Mogli więc bronić Gdańska przed natarciem wroga.
Walka
Aby zrozumieć, jak wyglądała bitwa, warto pamiętać o siłach przeciwników. Francuska marynarka wojenna miała rozległe tradycje bojowe. W 1870 roku miał około 466 statków, w tym 281 okrętów wojennych i 185 okrętów pomocniczych. Natomiast wojska pruskie były słabsze. Flota składała się z 50 statków, w tym 6 pancerników, 37 różnych drewnianych statków parowych i 7 żaglowców.
Prusy skoncentrowały siły swojej floty w Gdańsku. Korweta „Nimfa” stacjonowała na gdańskim wybrzeżu morskim. Statki te miały patrolować własne wody przybrzeżne i obserwować działania wroga na morzu. Nie mogli odejść zbyt daleko od własnych baz. Wszystkie znajdowały się lub płynęły w niewielkiej odległości od brzegu, aby w razie potrzeby skorzystać z ochrony własnej artylerii przybrzeżnej i mobilnej artylerii lądowej.

W Nowym Porcie w Gdańsku rozmieszczono potężną artylerię przybrzeżną, która była podstawą obrony przed atakiem z Morza. Rozbudowano również system fortyfikacji brzegowych, działały służby obserwacyjne i łączności. Wojska pruskie u ujścia Wisły ustawiły miny morskie. W czasie wojny na wybrzeżu Gdańskim zakazano oświetlenia, aby wróg z Morza nic nie widział.
W sumie w bitwie w Zatoce Gdańskiej wzięły udział dwie korwety francuskie, jeden okręt konsultacyjny i jedna korweta pruska. Mieszkańcy miasta byli zaniepokojeni, ponieważ żegluga zawiesiła swoją działalność. Na statkach wprowadzono stan gotowości do gaszenia pożarów, wzmocniono Straż Pożarną w porcie i w mieście, a to jeszcze bardziej przerażało mieszkańców. Po wypowiedzeniu wojny francusko-pruskiej wielu mieszkańców Gdańska zostało wcielonych do jednostek wojskowych maszerujących na zachód i dużo służyło w obronie Wybrzeża i twierdzy Gdańskiej, aby przeciwstawić się ewentualnemu francuskiemu desantowi morskiemu.
Na gdańskim wybrzeżu morskim odbyła się zwycięska walka „Nimfy” z francuskim pancernikiem. Po zakończeniu wojny Gdańska słynna Korweta odwiedziła różne porty Morza Bałtyckiego i północnego, a w latach 1871-1875 odbyła podróż dookoła świata. W ciągu następnych lat statek pełnił różne służby, nadal płynął do zagranicznych portów. Te wydarzenia z 1870 roku stały się częścią wielkiej morskiej historii Gdańska, dlatego zasługują na wspomnienia po latach.