Żydzi osiedlali się w Gdańsku już w średniowieczu. Zajmowali się tu handlem i rzemiosłem, wnosząc ogromny wkład w rozwój dzisiejszego Trójmiasta. Izaak Landau był znanym i cenionym gdańskim lekarzem na początku XX wieku. Wtedy jeszcze nie przypuszczał, że jego syn wyda wyrok na nazistowskiego zbrodniarza i stanie na czele Sądu Najwyższego Izraela. Droga życiowa wybitnego sędziego, Moszego Landaua, dowodzi, jak bardzo pragnął on osiągnąć cel nadrzędny – sprawiedliwość dla swojego narodu. O tej fascynującej historii pisze portal gdanskyes.eu. I trzeba przyznać, że w pełni mu się to udało.
Najważniejsze karty z biografii Moszego Landaua
Izaak Landau cieszył się dużym uznaniem wśród gdańskich Żydów. Znano go jako utalentowanego internistę, który po wybuchu I wojny światowej ratował rannych żołnierzy na froncie wschodnim i południowym. Zanim jednak w 1914 roku Europa pogrążyła się w wojnie, Izaak doczekał się narodzin syna. Mosze przyszedł na świat 29 kwietnia 1912 roku.
Lekarz szczęśliwie wrócił z frontu i aktywnie zaangażował się w życie lokalnej społeczności. Wydawał żydowski miesięcznik w Wolnym Mieście Gdańsku i był jednym ze współzałożycieli żydowskiego stowarzyszenia sportowego „Bar-Kochba”. Izaak nie szczędził środków na edukację syna. Mosze odwdzięczył się doskonałymi wynikami w nauce – z wyróżnieniem ukończył niemieckojęzyczne gimnazjum miejskie.
Zaraz po maturze Mosze wyjechał na studia do Londynu. Jak się później okazało, już nigdy nie powrócił do rodzinnego Gdańska. Ukończył prestiżowy wydział prawa w 1933 roku – dokładnie wtedy, gdy w Niemczech do władzy doszedł Adolf Hitler. To wydarzenie zaważyło na jego decyzji o budowaniu przyszłości w Palestynie. Ojciec w listach stanowczo ostrzegał go przed powrotem nad Motławę, dostrzegając rosnące zagrożenie dla Żydów w mieście. Wkrótce potem cała rodzina Landauów wyemigrowała na Bliski Wschód, sprzedawszy wcześniej cały swój majątek w Trójmieście.
W Palestynie kariera prawnicza Moszego szybko nabrała tempa. Specjalizował się w prawie cywilnym i niedługo potem został sędzią pokoju w Hajfie. Równolegle współpracował z Haganą – żydowską organizacją paramilitarną, chroniącą ludność przed atakami ze strony Arabów. Formacja ta stała się później fundamentem Sił Obronnych Izraela.
Zaczynając od niższych instancji wymiaru sprawiedliwości, Landau piął się po szczeblach kariery, aż w 1953 roku zasiadł w Sądzie Najwyższym Izraela. Przez lata orzekania, ten wybitny gdańszczanin zyskał reputację sędziego opanowanego, wysoce obiektywnego i zawsze wiernego swojemu powołaniu.
Telefon, który przeszedł do historii
Rok 1960. Mija piętnaście lat od zakończenia II wojny światowej. Dla wielu państw na świecie tragedia Holokaustu powoli stawała się już tylko bolesnym rozdziałem z przeszłości. Jednak nie dla narodu żydowskiego, który wciąż pragnął sprawiedliwego ukarania wszystkich winnych nazistowskich zbrodni. To właśnie wtedy Mosze Landau odebrał najważniejszy telefon w swoim życiu. Powierzono mu sądzenie Adolfa Eichmanna – jednego z głównych architektów Zagłady. W 1960 roku izraelscy agenci porwali zbrodniarza w Buenos Aires i potajemnie przetransportowali go do Izraela.
Dlaczego tę bezprecedensową sprawę powierzono właśnie Moszemu? Zadecydowała o tym jego biegła znajomość języka niemieckiego, a także fakt, że sam nie był bezpośrednią ofiarą Holokaustu. To dawało gwarancję, że podczas niezwykle trudnego procesu sędzia zachowa absolutną bezstronność.

Adolf Eichmann uparcie twierdził, że jest niewinny. Kluczowymi dowodami pogrążającymi zbrodniarza okazały się jednak odnalezione dokumenty i nagrania jego własnych rozmów. Podczas rozprawy, trwającej od 11 kwietnia do 14 sierpnia 1961 roku, Mosze Landau z całą stanowczością przeciwstawiał się wszelkim próbom teatralizacji procesu. Konsekwentnie ucinał nadmierne emocje na sali sądowej, skupiając się wyłącznie na suchych faktach.
Werdykt zapadł w grudniu 1961 roku – kara śmierci. Po rozpatrzeniu apelacji sąd nie zmienił swojej decyzji, argumentując to całkowitym brakiem skruchy u oskarżonego. Adolfa Eichmanna stracono w 1962 roku, a jego prochy rozsypano nad wodami Morza Śródziemnego.