wtorek, 17 lutego, 2026

Jak wyglądały pierwsze dni stanu wojennego w Gdańsku w 1981 roku?

W grudniu 1981 roku w całej Polsce został wprowadzony stan wojenny. Został on ogłoszony przez generała Wojciecha Jaruzelskiego, który walczył z opozycją, kierowaną przez niezależny związek zawodowy „Solidarność”. W tym czasie kraj przeżywał również głęboki kryzys gospodarczy, który zwiększył napięcia społeczne w Polsce, jak podaje strona gdanskyes.eu. Głównymi powodami wprowadzenia stanu wojennego były: rosnące wpływy Solidarności, obawa przed sowiecką inwazją, ponieważ komunistyczny rząd Polski obawiał się, że ZSRR może wysłać wojska w celu stłumienia opozycji.

Pod koniec 1981 roku w polskich miastach rozpoczęły się różne wiece. Na przykład w Gdańsku młodzi ludzie mieli odwagę stawić opór i bronić swoich praw. W tym czasie wielu studentów zaczęło wiecować pod Stocznią Gdańską. Jak wyglądały pierwsze dni stanu wojennego w Gdańsku? Opowiemy w tym artykule.

Początek strajku

Wiece w Gdańsku rozpoczęły się wieczorem 15 grudnia 1981 roku. Tego dnia wielu studentów zaczęło gromadzić się pod Stocznią Gdańską. W wydarzeniu tym wzięło udział wielu przedstawicieli Niezależnego Zrzeszenia Studentów w Gdańsku. Jednym z nich był Leszek Bernacki. Stał się on pomostem łączącym studentów z innymi strajkującymi. Na Uniwersytecie Gdańskim namawiał młodych ludzi do przyłączenia się do strajku w stoczni, a na uczelni do przerwania akcji. Leszek był szczery wobec studentów i nie ukrywał prawdopodobnego poziomu zagrożenia. Niektórzy przedstawiciele uczelnianej Solidarności uważali, że wykładowcy narażają młodzież na represje i morderstwa. 

O określonej godzinie studenci zebrali się pod stocznią. Nie wszyscy mogli wejść do budynku, więc część stała na zewnątrz, siedziała na schodach i parapetach. Na ten wiec przyszło około 800 osób. Koledzy Leszka namawiali studentów do nieuczestniczenia w strajku. Później pojawiły się informacje, że na wiecu w stoczni pozostali tylko mężczyźni.

Rozwój wydarzeń

Po wprowadzeniu stanu wojennego w Gdańsku nie wybuchła panika. Ci, którzy wiedzieli, co się dzieje, przyłączyli się do lokalnych strajków. Reszta mieszkańców miasta starała się dalej normalnie żyć i pracować.

Członkowie Krajowego i Regionalnego Komitetów Strajkowych zostali aresztowani, wraz z nimi zatrzymano 234 osoby, które w następnych dniach zostały skazane przez kolegia, kilkadziesiąt osób internowano, a osiem aresztowano. Uprawnienia pokonanych komitetów strajkowych przejął Międzyzakładowy Komitet Strajkowy z siedzibą w Zarządzie Portu Gdańskiego, gdzie trwał najdłuższy strajk w Trójmieście.

W więzieniu panowały nieludzkie warunki, znęcano się nad więźniami, bili ich pałkami, a czasem też bronią. Strażnicy, rozmawiając między sobą, zastraszali więźniów, że zostaną wywiezieni do lasu i tam zabici. Następnego dnia wieczorem rozpoczęły się przyspieszone rozprawy sądowe. Część zatrzymanych otrzymała grzywnę w wysokości 2000 zł, którą później zamieniono na dwadzieścia dni aresztu. Nie wszyscy studenci byli w stanie zapłacić grzywnę, więc ich koledzy zaczęli zbierać pieniądze od znajomych z uczelni. Wtedy bardzo pomógł młodym ludziom duszpasterz akademicki, ksiądz Andrzej Miszewski. Zapłacił kilkadziesiąt grzywien. 

Ogólnie rzecz biorąc, Gdańsk odegrał kluczową rolę w tych wydarzeniach. To tutaj powstał niezależny związek zawodowy „Solidarność”. Te wiece zapoczątkowały aktywną walkę z komunistycznym rządem w Polsce. Wydarzenia te zapoczątkowały koniec systemu komunistycznego w kraju. Gdańsk stał się symbolem walki o wolność i demokrację nie tylko w Polsce, ale w całym bloku komunistycznym. Ogólnie rzecz biorąc, strajki te odegrały ważną rolę w historii Polski. Pokazały ówczesnym władzom, że ludzie są gotowi walczyć o swoje prawa i nie będą milczeć wobec ucisku.

.......