Polskie media niezbyt często wspominają o przebiegu I wojny światowej w kraju. Prasa częściej skupia się na wydarzeniach II wojny światowej, pisze portal gdanskyes.eu. Co zatem wydarzyło się w Gdańsku w latach 1914-1918? Jak zaczęła się wojna dla tego polskiego miasta? W tym artykule opowiemy o tym więcej.
Początek
Pierwsza wojna światowa rozpoczęła się inaczej dla każdego kraju. Za formalny początek wojny uznaje się wypowiedzenie wojny Serbii przez Austro-Węgry 28 lipca 1914 roku. Miesiąc później największe państwa świata znalazły się w stanie wojny.
1 sierpnia 1914 roku w Gdańsku rozpoczęła się mobilizacja. Ogłosiły ją dzwony kościelne. Ogłosili ją również bębniarze i hejnaliści. Mieszczanie przeżyli swego rodzaju eksplozję patriotycznych emocji. Ludzie w mieście nie bali się i byli gotowi dzielnie bronić swojego kraju. Na ulicach Gdańska zawisły flagi narodowe, a wokół rozbrzmiewały patriotyczne pieśni. Wielu mężczyzn ochotniczo wstąpiło do polskiej armii. 2 sierpnia do portu w Gdańsku wpłynęły dwa krążowniki, które wcześniej stacjonowały tu w czasie pokoju. Rozpoczęły one operacje przeciwko carskiej flocie i rosyjskim bazom na Morzu Bałtyckim.
Rozwój wydarzeń
Pierwsza wojna światowa wywołała również falę paniki w Gdańsku. Mieszkańcy miasta stali w długich kolejkach do banków i kas oszczędnościowych, chcąc jak najszybciej wypłacić wszystkie swoje pieniądze. Następnie monety zniknęły z obiegu z powodu pośpiechu. Niemal natychmiast banki przestały udzielać pożyczek, akceptować weksle, kursy walut gwałtownie spadły, a kredyty hipoteczne przestały istnieć. Wszystko to miało wyraźnie negatywny wpływ na inwestycje i życie gospodarcze.
Wraz z wybuchem I wojny światowej w Gdańsku zamknięto wszystkie szkoły. Wielu młodych ludzi zostało ochotnikami. Władze wystosowały specjalne apele do Czerwonego Krzyża i organizacji kobiecych o mobilizację do pomocy w transporcie żołnierzy i opiece nad rannymi i chorymi.
Wojna miała również negatywny wpływ na biznes turystyczny w Gdańsku. W tym okresie turyści z Rosji spędzali wakacje w Sopocie. W pierwszych dniach wojny starali się oni jak najszybciej wrócić do domu, ponieważ kolej już wtedy przeżywała problemy.

W związku z tym, że wielu gdańszczan zostało zmobilizowanych, w mieście coraz częściej odbywały się śluby. Żołnierze żenili się ze swoimi ukochanymi jeszcze przed wyjazdem. W ciągu dnia w kościele odprawiano kilka uroczystych mszy.
W pierwszym tygodniu wojny Gdańsk przeżył prawdziwy paraliż komunikacyjny, zwłaszcza na kolei. Transport wojskowy miał absolutny priorytet. Zawieszono cały podmiejski transport kolejowy, a wagony wykorzystywano do celów wojskowych. Wojsko wykupiło większość koni od prywatnych handlarzy oraz skonfiskowało wiele samochodów.
4 sierpnia 1914 roku w Gdańsku powstał pierwszy szpital dla rannych żołnierzy. Zbudowano go na stacji kolei nadwiślańskiej w Nowym Porcie. Pierwszy transport z 50 lżej rannymi przybył z granicy niemiecko-rosyjskiej 14 sierpnia. Później uruchomione szpitale okazały się niewystarczające. Rannych przywożono do pustych szkół i hoteli. W sumie na początku I wojny światowej w Gdańsku działało około 30 szpitali wojskowych.
Pod koniec sierpnia do Gdańska zaczęły przybywać pociągi wypełnione uchodźcami z Prus Wschodnich. Ludzie ci szukali schronienia przed nacierającymi wojskami carskimi. Dla mieszkańców miasta uchodźcy stali się powszechnym widokiem. Mieszkańcy starali się pomóc tym ludziom, którzy stracili swoje domy, w każdy możliwy sposób. W Gdańsku powstało centrum informacyjne, w którym uchodźcy mogli uzyskać podstawowe informacje lub odnaleźć swoich bliskich.