poniedziałek, 16 lutego, 2026

Henryk Sucharski – symbol walki

Obrona Westerplatte na stałe wpisała się w heroiczną historię II wojny światowej. Niewielka załoga polskich żołnierzy zdołała stawić czoła liczniejszej i lepiej uzbrojonej armii niemieckiej. Obrońcy półwyspu stali się symbolem męstwa i niezłomności dla wielu Polaków. Ich dowódcą był major Henryk Sucharski – człowiek o twardych zasadach i niezachwianych wartościach. Jednak wydarzenia z 1939 roku do dziś budzą wiele pytań. Nadal nie ujawniono wszystkich szczegółów operacji, nie sposób ustalić dokładnej liczby obrońców, a wokół samej postaci majora toczy się chyba najwięcej sporów, pisze gdanskyes.eu. Spróbujmy spojrzeć na całą historię przez pryzmat człowieka, który kierował obroną, by być może zrozumieć, jak to naprawdę wyglądało.

Droga do wojska

Henryk Sucharski urodził się 12 listopada 1898 roku w małej wsi Gręboszów. Jego ojciec był szewcem, a matka zajmowała się liczną rodziną – Henryk był czwartym z ośmiorga dzieci. Już od najmłodszych lat chłopiec wykazywał zamiłowanie do nauki, religii i wyróżniał się dojrzałym podejściem do życia. Wartości duchowe przekazał mu ksiądz Marcin Augustyński, rodak Sucharskiego, a ducha zahartował Jakub Bojko, krewny ze strony matki. W życiu Henryka nie brakowało wydarzeń, które wiodły go do jego powołania. W młodym wieku zachorował, a jego powrót do zdrowia uznano za prawdziwy cud. Od tego czasu Henryk zaczął bardziej interesować się duchową stroną egzystencji. Choć choroba odcisnęła piętno na jego przyszłości, a Sucharski jeszcze nie raz musiał zmagać się z problemami zdrowotnymi, wyszedł z nich silniejszy i z jeszcze większą determinacją poświęcił się nauce.

Henryk ukończył szkołę podstawową w rodzinnym Gręboszowie, a średnie wykształcenie zdobył w sąsiednim Tarnowie. Wkraczając w dorosłość w czasie I wojny światowej, nie mógł nie zainteresować się profesją wojskową. Był to kolejny przełomowy moment w życiu Sucharskiego. W 1917 roku zdał egzamin dojrzałości wojskowej, po czym został wcielony do armii. Służył na froncie włoskim, skąd musiał wrócić na tyły z powodu zachorowania na malarię. Pomimo regularnych kłopotów ze zdrowiem, Henryk nie zamierzał rezygnować ze służby. Odzyskawszy siły w domu, już w 1919 roku dołączył do 16. Pułku Piechoty w Tarnowie. W Wojsku Polskim znalazł swoje miejsce, konsekwentnie zdobywając kolejne stopnie i odznaczenia. Początkowo był podchorążym, potem podporucznikiem, porucznikiem, otrzymał stopień kapitana, a ostatecznie został majorem. Za każdym z tych awansów kryje się historia walk i osobistego rozwoju.

W 1920 roku Henryk Sucharski odznaczył się w bitwie pod Połonicą-Bogdanówką. Za udane dowodzenie i męstwo otrzymał Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari oraz Krzyż Walecznych. Stając się zawodowym wojskowym, zaczął jakby swoją drogę na nowo. Henryk pragnął opanować całą dostępną wiedzę, co z powodzeniem realizował. Chętnie brał udział w różnych kursach i stażach. Wywiad, znajomość broni strzeleckiej i pancernej, szkoła narciarska i gazowa, piechota – Sucharski stał się wzorem żołnierza. Nie uszło to uwadze przełożonych, gdyż wkrótce otrzymał stanowisko, które uwieczniło jego nazwisko w historii.

Obrona Westerplatte

Równolegle z rozwojem kariery Henryka Sucharskiego, w Gdańsku zaostrzała się sytuacja wokół półwyspu Westerplatte. Rozgorzał spór między dowództwem polskim a niemieckim, ponieważ oba państwa rościły sobie pretensje do miasta. Kwestię tę rozstrzygnięto traktatem wersalskim, który proklamował Wolne Miasto Gdańsk. Takie rozwiązanie było półśrodkiem i nie satysfakcjonowało żadnej ze stron. Oznaczało to, że starcie było nieuniknione. W 1924 roku teren półwyspu został przekazany Polakom na potrzeby utworzenia Wojskowej Składnicy Tranzytowej. Decyzja ta mówiła wyłącznie o ochronie obiektu, a w żadnym wypadku o przygotowaniach do obrony.

Niestabilna sytuacja w Gdańsku, niemieckie roszczenia do półwyspu oraz dojście do władzy partii nazistowskiej skłoniły Polskę do refleksji. Choć dowództwo nie wiedziało, do czego dokładnie należy się przygotować, przygotowania jednak się rozpoczęły. Tajnymi drogami, nocą, na Westerplatte przewożono broń, zapasy żywności i wszystko, co niezbędne do obrony. Pod koniec 1938 roku Henryk Sucharski został mianowany komendantem Wojskowej Składnicy Tranzytowej na półwyspie. Major natychmiast wziął na siebie odpowiedzialność za umocnienie Westerplatte. Odpowiadał m.in. za prace fortyfikacyjne, przygotowanie stanowisk ogniowych, tworzenie linii łączności. Jednocześnie zwiększono liczebność obrońców, którzy przeszli dokładne szkolenie. Dowództwo zwracało uwagę na sprawność fizyczną, wartości moralne, odporność i kwalifikacje zawodowe. Tych właśnie ludzi przyszło Sucharskiemu prowadzić do boju.

O ile żołnierze na półwyspie podlegali swojemu dowódcy, o tyle on otrzymywał rozkazy od wyższego dowództwa. W ten sposób Henryk otrzymał zadanie utrzymania obrony przez 12 godzin, co już samo w sobie wydawało się wyczynem. Sucharski dysponował wszystkimi niezbędnymi danymi i jako bodaj jedyny na półwyspie wiedział, jakie są możliwości jego oddziału i do czego należy się szykować. To zdeterminowało jego późniejsze działania. Walki rozpoczęły się 1 września 1939 roku, a już 2 września dowódca przygotowywał półwysep do kapitulacji. Jednak tego dnia żołnierze przetrwali i bronili Westerplatte aż do 7 września, co uważa się za przykład heroizmu i męstwa.

Kontrowersje wokół dowodzenia

Henryk Sucharski i obrońcy Westerplatte wzbudzili spore poruszenie w społeczeństwie już w trakcie walk. Z biegiem lat sława o nich tylko rosła. Szczególną uwagę przyciągnął dowódca, który stał się symbolem walki. Jednak z czasem historia zwróciła się przeciwko niemu, co wywołało chyba największy spór dotyczący wydarzeń na półwyspie. Wszystko za sprawą informacji o wiodącej roli kapitana Franciszka Dąbrowskiego. Niewątpliwie on również wniósł ogromny wkład w to, że Westerplatte się utrzymało.

Od początku operacji dowódcą na półwyspie był major Henryk Sucharski, a jego zastępcą kapitan Franciszek Dąbrowski. W latach 90. XX wieku zaczęły pojawiać się teorie, które dyskredytowały działania Sucharskiego. Według jednej z wersji, od 2 września 1939 roku dowodzenie przejął Franciszek Dąbrowski. Miało to nastąpić, gdy u Henryka nastąpiło załamanie nerwowe i nie był on w stanie obiektywnie oceniać sytuacji. Teorie dotyczące wydarzeń tego dnia są różne – od tego, że Dąbrowski musiał całkowicie izolować dowódcę, po to, że Sucharski zdążył już wywiesić białą flagę. Prawdziwość tych informacji pozostaje jednak nieznana.

Niezależnie od sporów, dysponujemy innymi faktami. Henryk Sucharski kierował operacją na półwyspie na długo przed rozpoczęciem działań bojowych. Do jego zasług należy zaliczyć przygotowanie obrony Westerplatte, które miało ogromny wpływ na sukces. Stworzyło to efekt zaskoczenia dla Niemców i dało możliwości skutecznej obrony terenu. Dowódca był również osobą, która znała absolutnie wszystkie informacje o przebiegu wydarzeń i mogła właściwie ocenić stosunek sił. Z tym właśnie wiąże się propozycja kapitulacji już drugiego dnia obrony. Obrońcy relacjonowali, że po obietnicy posiłków po 12 godzinach walk, przyszła kolejna obietnica i następna. Wkrótce stało się jasne, że odsieczy nie będzie. Tymczasem żołnierze ponosili coraz większe straty, kończyła się amunicja, ranni nie mogli otrzymać odpowiedniej pomocy, a wartę trzeba było pełnić bez światła, wody i snu. Za stan wojska odpowiadał zaś dowódca. Dlatego 7 września wydał rozkaz kapitulacji półwyspu.

Mimo różnych teorii, Henryk Sucharski pozostał jednym z bohaterów tamtych wydarzeń. Zdołał zachować życie swoich podopiecznych i połączył wielu ludzi po swojej śmierci. W 2019 roku mieszkańcy Gręboszowa postanowili wesprzeć swojego rodaka. Zorganizowali rajd rowerowy z rodzinnej miejscowości majora do Gdańska. W ten sposób aktywiści podjęli się opowiedzenia historii Henryka Sucharskiego i wystąpili przeciwko oczernianiu reputacji komendanta Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte.

Uczczenie pamięci

Po zakończeniu walk na Westerplatte Henryk Sucharski był przetrzymywany w różnych niemieckich obozach jenieckich. W maju 1945 roku major został wyzwolony i już w 1946 roku wyraził chęć kontynuowania służby. Został mianowany dowódcą II Korpusu Polskiego im. Władysława Andersa we Włoszech oraz dowódcą 6. Karpackiego Batalionu Strzelców. 30 sierpnia 1946 roku Henryk Sucharski zmarł w szpitalu wojskowym w Neapolu i, wbrew swojej woli, został pochowany na polskim cmentarzu w Casamassima we Włoszech.

Imię Henryka Sucharskiego zaczęło być utrzymywać się w świadomości jako symbol obrony Westerplatte. Ulice, szkoły, dzielnice, filmy, książki – jego wyczyn uwieczniono w wielu dziełach. Jednak najważniejszym hołdem dla jego pamięci stał się godny pochówek. W 1971 roku udało się ekshumować i przewieźć do Polski szczątki majora. Pomimo licznych sporów z ówczesnymi władzami komunistycznymi, urna z prochami została przetransportowana na Westerplatte. Była to skomplikowana operacja pod względem logistycznym. Hołd Sucharskiemu oddało wielu ludzi, a zasługi majora zostały pośmiertnie uhonorowane Krzyżem Komandorskim Orderu Virtuti Militari. W 2021 roku szczątki wojskowego przeniesiono do kościoła św. Brygidy. A w 2022 roku Henryk Sucharski, wraz z innymi obrońcami półwyspu, został pochowany na nowym Cmentarzu Obrońców Westerplatte. Wydarzenie to stało się kolejnym hołdem dla bohaterów i ostatecznie połączyło ich z miejscem bojowej chwały.

.......